Nowy wygląd strony2 sierpnia 20146 sierpnia 2014admin

Na zewnątrz już świta, ale nareszcie nowy wygląd strony może ujrzeć światło dnia. Przeprowadzka trwała zdecydowanie zbyt długo, ale seria problemów która nie wyszła w trakcie przygotowań i testów nie miała końca. Jednak się udało i pokrótce postaram się omówić z mojego, czyli administratora, punktu widzenia zmiany jakie zaszły. Pierwsze co się rzuca w oczy to inna kolorystyka i inny układ strony. Widać od razu że w niektórych aspektach jest to zwrot o 180 stopni względem tego co prezentowała stara witryna. Tak drastyczne kroki były podyktowane przeszłością w jakiej rodziła się poprzednia strona. Było to prawie 4 lata temu. Wtedy była redakcja stronki internetowej i wspólnie snuliśmy wizje rozwoju portalu. Witryna była dobrze zaprojektowana pod nasze potrzeby tworzenia materiału i przez pewien czas nawet wszystko szło do przodu. Niestety nadchodzący czas nie był zbyt łaskawy. Każdy został przytłoczony obowiązkami, redakcja umarła, a strona popadła w marazm. I nikt nie miał za bardzo pomysłu co z tym zrobić. Całej sytuacji nie sprzyjało dodatkowo ciągłe problemy z email, który powodował że każdy element z wieloczęściowej wiadomości trafiał do kogo innego. Trwało to wszystko dość długo, ale w okolicach ferii zimowych powiedziałem sobie dość. Taka sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność. Rozwiązań problemu było kilka, ale tylko jeden dawała nadzieję, że historia nie powtórzy się w najbliższym czasie. Tym rozwiązaniem była całkowita zmiana założeń strony. Inny wygląd jest tylko tego efektem. Aktualnie strona ma bardziej przypominać blog. Sam pomysł na takie podejście narodził się po obserwacji stylu księdza Bartka, bo to on w ostatni czasie był odpowiedzialny za prawie całość treści niestałych (czyli nie będących ogłoszeniami, intencjami i zdjęciami w galerii). Wprawdzie takie podejście narzuca pewne ograniczenia i sama strona nie może być już „tak bardzo wyszukana”, tylko na podstawie jej możliwości technicznych, ale myślę że tej straty się nie odczuje. No może tylko na początku, bo jak widać na stronie głównej jest mały bałagan, który musiał powstać po przeprowadzce. Kolejnym istotnym aspektem było przygotowanie strony, aby jak najwięcej osób mogło publikować, bez jakiegoś specjalnego przeszkolenia technicznego. Dotyczy to nie tylko słowa pisanego, ale także zdjęć. Wiele osób wypytuje się o zdjęcia z przeróżnych okresów, które się nie pojawiły. Kilku osobom chyba naprawdę mocno podpadłem nie publikując zdjęć, które były do mnie wysyłane. W ciągu najbliższego tygodnia postaram się skontaktować ze wszystkimi osobami, które tworzyły materiał na stronę, aby dać im dostęp do samodzielnego tworzenia jej zawartości. Mam nadzieję, że odkupię tym chociaż trochę swoich win w tej materii. Ostatnim aspektem który przyświecał było dostosowanie do aktualnych realiów świata technologicznego. Bo tak jak w 2010 ruch na stronie z telefonów w przeciągu miesiąca można było zliczyć na palcach jednej ręki, tak teraz jest to ponad 500 odwiedzin w miesiącu co stanowi ponad 15% całościowego ruchy. A ten wskaźnik wrasta najbardziej dynamicznie ze wszystkich jakie monitoruje. Dlatego aktualnej stronie nie robi różnicy, czy ktoś będzie ją oglądał na 3 i pół calowym telefonie, czy też wyświetli na telewizorze 50 cali. Ze strony znikły także pomysły które nie do końca się sprawdziły, tak jak komentarze których nikt nie używał. Drobne porządki przetoczyły się także przez usługi poboczne i tak na przykład parafia w końcu ma jedno konto w google do YouTube, map i zdjęć. Nie jest to jeszcze jednak koniec praca na stronie. To co wymaga pilnego dokończenia, to tłumaczenie wyglądu (którego już jedna wersja w nocy wyparowała) i przesłanie reszty materiałów na stronę, jak zdjęcia z ostatniego półrocza i wydania Brata Alberta. Następne w kolejce jest przygotowanie paczki informacji, dla osób które zechcą brać udział w tworzeniu strony. Potem nadejdzie czas stopniowego dopieszczania strony od kwestii wyglądu (w pieszej kolejności do wymiany idzie baner, bo jest za duży), a także próba dodana kilku intrygujących pomysłów.

Autor grafiki: TurboSolid

P.S. Domyślam się że w tekście jest pełno błędów, a momentami jest dość nieskładny, bo piszę go po 2 nieprzespanych nocach. Jeżeli ktoś coś wypatrzy niech wyśle email na adres [email protected] Postaram się poprawki wprowadzać jak najszybciej