Dlaczego warto pójść na pielgrzymkę?2 sierpnia 20142 sierpnia 2014admin

Poniżej zamieściliśmy świadectwa osób, które kilkakrotnie wędrowały na Jasną Górę. Jeśli się jeszcze zastanawiasz nad tym czy wyruszyć na pątniczy szlak – przeczytaj koniecznie! Niech Cię zmotywują i przekonają, że pielgrzymka jest czasem, w którym Bóg namacalnie działa w naszym życiu. Skoro oni przeżyli to osobiście, Ty też możesz tego doświadzcyć. Pielgrzymka jest dla każdego!

Pielgrzymka zmieniła moje życie!

„Jestem doskonałym przykładem na to jak Bóg jest nieobliczalny i Wielki i zarazem Miłosierny. Dlaczego? A to dlatego, że gdy poszedłem pierwszy raz na pielgrzymkę to zrobiłem to z ciekawości. Chciałem sprawdzić czy Cuda Maryi to fakt czy mit?! Więc potwierdzam, że FAKT!!! Zdążyłem wyprosić wiele łask np.: cudowne uzdrowienie mojej Szwagierki i dar macierzyństwa, plus to co jest tylko mi i Panu Bogu wiadomo :))) Poza tym nie wiedziałem, że można aż tak mocno wypocząć psychicznie i nabrać na cały rok siły fizycznej, psychicznej i przede wszystkim DUCHOWEJ!!!! Odliczam dni co roku do pielgrzymki. Przyjaźnie, które zawiązują się na pielgrzymce trwają cały czas ponieważ Bóg temu błogosławi!!!” Darek, lat 28

„Dlaczego warto pójść na pielgrzymkę?

Bo warto dziękować Bogu i Go prosić.
Co daje pielgrzymka?
Uczy pokory, walki ze swoimi słabościami (nie tylko fizycznymi, ale i psychicznymi). Daje bardzo dużo radości i pewności, że Matka nam pomaga.” Emilia, lat 20

„Dlaczego warto pójść na pielgrzymkę? Może po to, by:

  • pogłębić swoją więź z Panem Bogiem (to brzmi banalnie, ale naprawdę po tych 11 dniach łączność się poprawia ;))
  • doświadczyć niezwykłości pielgrzymkowych Eucharystii, Nabożeństw Pokutnych i Adoracji -prawdziwych wyciskaczy łez
  • zobaczyć prawdziwą radość, którą daje wiara (udział w pierwszej pielgrzymce zupełnie zburzył moje wyobrażenie pielgrzyma. Spodziewałam się tam osób z wiecznie złożonymi rękami, smutnymi, skupionymi i wpatrzonymi w asfalt. Już pierwszy etap pielgrzymki całkowicie zburzył moje myślenie. W rzeczywistości oczywiście jest czas skupienia, ale nie brakuje też spontanicznych śpiewów, radosnej modlitwy, żartów, uśmiechów bez powodu i wszechobecnej życzliwości)
  • przekonać się, że w Kościele jest miejsce dla młodych ludzi, a chodzenie do kościoła nie jest tylko domeną ludzi starszych
  • pokonać własne „nie chce mi się”, „nie dam rady” (w życiu bym nie pomyślała, że ja wiecznie unikająca chodzenia pieszo, przejdę jednego dnia 45 km z uśmiechem na ustach i jeszcze będzie mi mało)
  • nabrać dystansu do spraw, które na co dzień wydają się nie do przeskoczenia, a po pielgrzymce są jedynie maleńkimi niedogodnościami
  • docenić to, że ma się naprawdę wiele, choć na co dzień się tego nie zauważa
  • poznać innych ludzi, którzy próbują w sensowny sposób znaleźć swoje miejsce w tym skomplikowanym świecie
  • doświadczyć życzliwości od nowopoznanych osób, które często potrafią niesamowicie wesprzeć prostymi gestami (zaproponowanie wody, niesienia plecaka, rozmowa czy choćby zwykłe kroczenie obok w milczeniu kiedy ma się kryzys… Tak proste, a tak budujące).
  • zanieść na Jasną Górę tę jedną, konkretną intencję, która w moim przypadku zostaje ZAWSZE wysłuchana!
  • móc uklęknąć przez obrazem Pani Jasnogórskiej i tak zwyczajnie cieszyć się, że się tam dotarło i wylać przy tym morze łez radości
  • przestać myśleć „co pomyślą inni?”, wziąć mikrofon do ręki i śpiewać dopóki gardło się nie zedrze
  • przekonać się, że na zegarku jest też godzina 3 i 4 rano .

Co dała mi pielgrzymka?

  • wiarę w ludzi i ich bezinteresowną pomoc (Każdy nocleg na kwaterze i powitanie w mijanych miejscowościach jest dowodem na to. Ludzie cieszą się z naszej obecności, dzielą się tym, co mają, choć czasem widać, że żyją skromnie. Dzielą się swoimi historiami życia. Nie zapomnę małżeństwa, którego kuzynka będąca w śpiączce zmarła w dniu kiedy przyjęli nas do siebie na nocleg. Ich postawa i to co powiedzieli było niesamowitym świadectwem prawdziwej wiary)
  • nowe znajomości, bo z niektórymi osobami poznanymi kilka lat temu podczas pielgrzymki nadal utrzymuję kontakt
  • większą wiarę w siebie
  • 11 pęcherzy na jednej stopie. Ewa, lat 25